Usłyszała odgłosy koło domu. Myślała, że to suczka z młodymi, ale gdy podeszła bliżej… Szok!

Jeśli obcujesz na co dzień z psem, wiesz jaki to niezwykły przyjaciel wierny i oddany człowiekowi.

Alejandra Griffa lubi spokój i ciszę. Mieszka w spokojnej okolicy w Argentynie. Po powrocie z pracy pewnego dnia usłyszała dziwne dźwięki dochodzące zza ogrodzenia jej domu. Zaniepokoiły ją, ale zaraz ucichły, więc pomyślała, że jej się coś przesłyszało.

Jednak następnego dnia ponownie usłyszała piski, skomlenia, które wzbudziły jej czujność i niepokój. Postanowiła obejść posesję swojego domu i sprawdzić co to za odgłosy. Nie usłyszała nic, ani nie znalazła wokół domu, więc wyszła poza ogrodzenie.

W okolicy jej posesji zobaczyła pieska. Gdy podchodziła blisko wciąż leżał na miejscu więc Alejandra pomyślała, że to suczka, która ma młode. Miała już zamiar odejść, ale wtedy suczka wstała i pociągnęła ją za kurtkę w kierunku miejsca, w którym poprzednio leżała.

Alejandra odwróciła się i zobaczyła … niemowlę.

Nie mogła uwierzyć własnym oczom! Natychmiast wzięła dziecko i zawiadomiła władze.

Okazało się, że matka dziecka wyrzuciła je w śmietniku, niedaleko miejsca, w którym bezdomna suczka znalazła schronienie dla swoich młodych.

Prawdopodobnie szukała jedzenia w śmietniku, w którym znalazła maleństwo. Sama właśnie została matką więc instynkt zadziałał i próbowała ocalić niemowlę.

Dziecko zostało porzucone w cienkim kocyku i z pewnością szybko doszłoby do wychłodzenia młodego organizmu w zimne noce.

Suczka zdołała jakoś przenieść maleństwo do swojego legowiska. Potem ogrzała je własnym ciałem, czym uchroniła je przed śmiercią.

Dziecko zostało porzucone kilka dni wcześniej. Matka dziecka cierpiała na nieleczoną depresję. Porzuciła je na pastwę losu. Szybko ją odnaleziono i została aresztowana.

Możliwe, że suczce udało się także nakarmić maluszka, bo był w dobrej kondycji i nie był wygłodzony.

To naprawdę niesamowite. Instynkt zwierzęcia okazał się silniejszy niż instynkt macierzyński człowieka…

Mamy nadzieję, że Way, bo tak nazwana została suczka przez lokalną społeczność, również zazna domu, ciepła i miłości.

Podziel się tą niezwykłą historią.

Źródło/Foto: smiledog